Skończyliśmy pierwszy tydzień karmienia metodą BLW. Początek uważam za udany, Kajko sporo zjadał, trochę pies pomagał, ale sobie radzi. Bałagan nie jest aż tak wielki jak myślałam. Po każdym daniu idziemy myć rączki i buzię, jak dostał buraka poszedł do kąpieli 😉

Dostaje na razie pojedyncze warzywa według mojego schematu Schemat, ale mimo to starałam się dostosowywać nasz obiad do niego. Po pierwsze, żeby jedzenie wyglądało podobnie, bo dziecko patrzy nam na talerz. Po drugie, skoro już kupuję i kroję warzywa dla niego, my też skorzystamy na zdrowszej diecie. Co się da to gotuje w jednym garnku, więc oszczędność czasu, gazu i wody 😉

Jesteśmy na początku tej przygody, więc zdarzają nam się jeszcze odstępstwa. Czasami warto zrobić sobie przyjemność, w zależności od chęci, u nas poszedł kebab na talerz 😉

 

Dzień 1

dziecko – marchewka, pietruszka i fasolka szparagowa

rodzice – karkówka i fasolka szparagowa

BLW

Dzień 2

Dziecko – kalafior, ziemniaki i fasolka

Rodzice – karkówka, kalafior i ziemniaki

blw

Dzień 3

Dziecko – buraki, dynia, żółta cukinia

Rodzice – potrawka z kurczaka z dynią i cukinią oraz cebulką podane na kaszy bulgrur

blw

Dzień 4

Dziecko – dynia i żółta cukinia

Rodzice – potrawka z kurczaka podana na ryżu

blw

 Dzień 5

Dziecko – kukurydza

Rodzice – kebab

kukurydza blw

Dzień 6

Dziecko – marchewka, pietruszka i kabaczek

Rodzice – kiełbasa smażona z cebulką i pomidorami

blw

Dzień 7

Dziecko – kalafior i fasolka

Rodzice – obiad w trasie

blw

 

Kończymy pierwszy tydzień z sukcesem, a od jutra wprowadzamy dodatkowo owoce 😀

Pozostałe nasze jadłospisy z wszystkich tygodni znajdziecie tutaj.


8 Comments

Magda · 10 września 2017 o 11:40

Super te posiłki wyglądają ☺☺

    Monika · 10 września 2017 o 15:15

    Dziękujemy 🙂

Ania · 12 września 2017 o 12:56

Czy dziecko normalnie zjadło? Ja próbowalam mamy 6 miesięcy i odruch wymiotny.

    Monika · 15 września 2017 o 19:31

    U mnie w 5 miesiącu dostało kilka rozgniecionych warzywek. Zauważyłam że chętnie je i połyka. W BLW nie jestem w stanie określić ile je, ale na pewno coś, bo widzę to w kupkach 😉 Normalnie bym tego nie nazwała, trochę się bawi, trochę żuje i wypluwa, ale też połyka.
    Jeśli nie wkłada do buzi i nic nie przeżuwa to poczekałabym lub próbowała co kilka dni. Lub podać coś innego.

Anna · 18 września 2017 o 14:08

Od początku podawałaś różne warzywa? Nie bałaś się, ze jeżeli coś uczuli to nie będziesz wiedziała, które z warzyw jest alergenem?

    Monika · 18 września 2017 o 17:16

    W metodzie BLW, jak opisują w książce, dziecko może dostawać wszystko od razu. Ja właśnie ze strachu o alergie i czytając różne artykuły wprowadziłam schemat, że podaję produkty stopniowo. Ale tak, od początku podawałam różne warzywa. W tej metodzie głównie chodzi o to, aby dziecko miało wybór, czyli kilka rzeczy na “talerzu”. Jeśli wystąpiłaby jakaś alergia zaprzestałabym i próbowała pojedynczo, żeby znaleźć źródło.

Patrycja · 21 marca 2018 o 13:38

Warzywa gotowane w wodzie czy na parze? Jaka była ich “twardość”? Bardziej w stronę rozgotowanych czy raczej al dente?

    GuGuGa · 15 kwietnia 2018 o 09:27

    Gotuję w wodzie, zalewam wrzątkiem lub wrzucam warzywa do gotującej się wody. Nigdy nie gotujemy warzyw od zimnej wody. Trzeba wyczuć tą “twardość” coś pomiędzy, nie mogą być za miękkie ani za twarde, żeby dziecko nie rozgniotło zanim trafi do buzi, ale też dało radę przeżuć dziąsłami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline